Archiwa kategorii: Bez kategorii

kondolencje

Dziś miał być wpis o siniaczku, ale… gdy zobaczyłam tą wiadomość w mediach, jakoś tak dziwnie we mnie wszystko zamarło, czas się zatrzymał. Blog stroni (raczej, taki był zamysł) od medialnego szumu pudelkowych wieści, ale myślę, że śmierć takich osób, nie wiadomo dlaczego, oddziałuje na nas w jakiś osobliwy sposób.

Chyba niewiele osób wiedziało o tym, że jest tak bardzo chora (?), pewnie większość kojarzy ją z reklam koncernu kosmetycznego lub dwójkowego, kiczowatego serialu. Mimo wszystko jakoś ta śmierć dotyka nas bezpośrednio. Być może dlatego, że przecież była tak młodą osobą, piękną kobietą (choć ostatnimi czasy, chyba nikt nie miał wątpliwości, że podupada na zdrowiu, chociażby ze względu na jej wychudzoną sylwetkę). To, co przeczytałam dziś na portalach społecznościowych, trafne aż nazbyt: była twardą osobowością, a jednak nie celebrytką.

Zostawiła trójkę dzieci – to ich mi naprawdę szkoda, utraciły bardzo ważny element swojego dotychczasowego życia.

tdgdfrxyh9502e64f68dd3547852

Szczere kondolencje dla rodziny. Myślę, że wielu z nas będzie jej brakować – jako postaci, aktorki, nawet jako pani z reklamy, ot tak, po prostu.

Trudne trudnego początki

large_Kurka-i-Przyjaciele-klocki-do-ukladania-Djeco

Zaczynałam pisać bloga już chyba z milion razy. Zawsze kończyło się na kilku postach sytuacyjnych, wydartych z serca zawiedzionej żony, dziewczyny, córki. ład życiowy wracał do normy i blog umierał. rozwiązanie życiowych problemów grzebało skutecznie chęć uzewnętrzniania – może nie tyle własnych krzywd, co przemyśleń. nie nazwę ich górnolotnie egzystencjalnymi, bo stanowiłoby to potężne nadużycie.
Nie będę sobie obiecywać, ze tym razem będzie inaczej, nie potrafię trwać w postanowieniach.
Dziś postrzegam siebie przede wszystkim jako matkę 16miesięcznej Kurki. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie raz będzie ona bohaterką moich postów:)